- Gość podszedł do mnie, podał mi rękę, myślałem, że się chce ze mną pożegnać. A on wykręcił mi rękę do tyłu, a drugą zwiniętą w pięść dwa razy walnął w twarz i razÉ poniżej pasa. Nie spodziewałem się ataku, zupełnie byłem zaskoczony. Wylądowałem na ostrym dyżurze w Klinice Okulistycznej w Krakowie-Witkowicach – opowiada Piotr K., radny z Bukowiny Tatrzańskiej. (more…)