Kto ma wodę, ten rządzi


Dzisiaj w Muszynie podczas sesji Rady Miasta i Gminy dojdzie do zwarcia i pojedynku prywatnego biznesu ze spółdzielczym. Radni muszą wydać opinię o tym, kto przejmie od Miasta i Gminy koncesję na eksploatację wód leczniczych. Będzie zapewne burzliwa dyskusja na ten temat.

Do swoistego pojedynku wystąpiły trzy firmy: Spółdzielnia Pracy Przemysłu Spożywczego ,Postęp”, spółka złożona z prywatnych przedsiębiorców pn. Uzdrowisko Muszyna i Przedsiębiorstwo wielobranżowe Mineral-Complex. To ostanie raczej nie liczy się w tym boju.

Jak już informowaliśmy z końcem roku gmina musi scedować, zgodnie z decyzją ministra ochrony środowiska i w myśl nowej ustawy ,prawo górnicze i geologiczne” koncesję na wydobywanie wód leczniczych.

- Mnie się wydaje, że nasza promocja gminy poprzez coraz bardziej popularną wodę Muszyniankę, chyba nam zaszkodziła – mówi Maria Janas, prezes zarządu ,Postępu”. – Urabiana jest przez nieprzychylne nam środowiska opinia, że nawet kury w Muszynie jaj nie znoszą, bo winna jest spółdzielnia.

Zadję sobie też sprawę, że kto będzie miał koncesję na wodę, ten wręcz będzie gminą rządził. A tak być nie powinno. ,Postęp” liczy już 50 lat, daje ludziom pewną pracę, godziwe zarobki cały czas się rozwijamy. Nie kryję, że 80 proc. naszych dochodów pochodzi z wydobywanej wody i w naszych rękach jest 60 proc. poboru jej z obszaru górniczego Muszyna II.

- Z zestawienia ofert wygląda na to, że spółdzielna od dłuższego czasu wadzi się z Urzędem Gminy, że wręcz prowadzi antygminne działaniaÉ

- Do grudnia 1999 r. nasza współpraca z UMiG była bardzo poprawna – odpowiada Maria Janas. – Skończyła się, kiedy decyzją władz Muszyny ustalono nam stawkę 25 zł opłat za metr sześcienny eksploatowanej wody.

Nie zgodziliśmy się na takie warunki. I faktycznie nie wnosimy tak wysokich opłat, a jedynie około 15 zł za metr sześcienny.

- Innym zarzutem jest i to, że macie siedzibę w Krynicy i nie łożycie na potrzeby gminy.

- Jakie to ma znaczenie, gdzie jest nasza siedziba spółdzielni, skoro inne firmy walczące o koncesję też w większości mają swoje dyrekcje poza Muszyną.

Z drugiej strony jeśli nasze darowizny na rzecz szkół, klubów sportowych tylko w minionych dwóch latach wyniosły blisko 460 tys. zł, że w tym roku wybudowaliśmy pijalnie za 488 tys. zł nic nie znaczą dla muszynian, to dorpawdy trudno na taki zarzut odpowiedzieć. Swojego majątku z Muszyny na plecach nie wywieziemy.

Konkurentem dla ,Postępu” jest spółka Uzdrowisko Muszyna. Jej udziałowcami są prywatne przedsiębiorstwa prowadzące pięć rozlewni wód i jedno sanatorium Metalowiec. Za tą spółką zatem kryje się prywatny kapitał. Uzdrowisko Muszyna rządzi się innymi prawami, aniżeli spółdzielnia bardzo wysoko notowana w spółdzielczości pracy w kraju.

Dzisiaj radni w swoim sumieniu zadecydują kto ich zdaniem daje nadzieje na lepszy rozwój gospodarczy uzdrowiska. Kto bardziej zadba o interes publiczny.

Autor artykułu: Jerzy WIDEŁ

Comments are closed.